Bybit pozywa Koreę Północną o 1,5 mld dolarów
Bybit złożył pozew cywilny przeciwko Korei Północnej, jej wywiadowi i Lazarus Group, a sąd tymczasowo zamroził skradzione środki. Z 1,5 mld dolarów odzyskano dotąd 48,4 mln, a 30,5 mln zostało zamrożone.
7 sierpnia 2026 roku Bybit złożył pozew cywilny w sądzie federalnym w Waszyngtonie przeciwko Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej, Reconnaissance General Bureau oraz Lazarus Group. Powodem jest atak z lutego 2025 roku, w którym z exchange’u skradziono około 1,5 mld dolarów (około 1,31 mld euro) w crypto.
Sąd udzielił tymczasowego zabezpieczenia w postaci zamrożenia zidentyfikowanych skradzionych środków znajdujących się w rękach nieustalonych dotąd podmiotów, określonych w aktach jako John Doe. W uzasadnieniu wskazano, że Bybit uprawdopodobnił, iż wygra sprawę co do istoty.
Na jakim etapie jest odzyskiwanie
Dotychczas faktycznie odzyskano około 48,4 mln dolarów (około 42,4 mln euro), a ponad 30,5 mln dolarów (około 26,7 mln euro) zostało zamrożonych na ponad 28 exchange’ach i u podmiotów przechowujących aktywa. Łącznie to około 5 procent skradzionej kwoty. Szef spółki Ben Zhou powiedział, że cel pozostaje ten sam: chronić użytkowników, odzyskać to, co da się odzyskać, i pociągnąć sprawców do odpowiedzialności.
Dwa europejskie ogniwa
Dla europejskiego czytelnika najciekawsza część rozgrywa się nie w Waszyngtonie, lecz znacznie bliżej. Niemieckie służby wyłączyły exchange eXch, a niemieccy i szwajcarscy śledczy unieruchomili Cryptomixer.io. Zdaniem zaangażowanych stron oba serwisy służyły do przepuszczania łupu.
To schemat, który powtarza się w takich sprawach: proces sądowy daje tytuł pozwalający zamrozić środki, ale faktycznego przechwycenia dokonują służby policyjne, bliższe samej infrastrukturze. Bez działań niemieckich i szwajcarskich zamrożono by zapewne mniej.
Co to oznacza, a czego nie
Tymczasowe zabezpieczenie to nie wyrok końcowy. Sąd uznał, że Bybit ma rozsądne szanse, a nie że sprawa jest wygrana. Pozwanie państwa to pod względem prawnym coś innego niż pozwanie siatki przestępczej: w przypadku Korei Północnej pojawia się immunitet państwa, a orzeczenie przeciwko krajowi, który się nie stawia i nie ma osiągalnego majątku, pozostaje przede wszystkim symboliczne. Praktyczna wartość tkwi w nakazach zamrożenia kierowanych do exchange’ów i podmiotów przechowujących aktywa, które są osiągalne.
I to jest w tym nowe. Dwa lata temu ta droga niemal nie istniała; dziś sprawa cywilna daje narzędzie, którym można zablokować jeden adres na dwudziestu ośmiu platformach naraz.
Co z tego masz
Praktyczny sens tkwi dla ciebie w tych dwudziestu ośmiu platformach. Zamrożenie działa, bo exchange’y i podmioty przechowujące aktywa współpracują, a mogą to zrobić tylko przy środkach, które same trzymają. Crypto, które przechowujesz samodzielnie, jest poza tą siecią — w obie strony. Jeśli ktoś cię okradnie, nie ma podmiotu, który mógłby zareagować.
Wybieraj więc świadomie. Przy kwotach, których używasz na bieżąco, exchange z zezwoleniem i działem compliance to realna przewaga, gdy coś pójdzie nie tak. Przy kwotach, które chcesz trzymać długo, mocniejsze jest samodzielne przechowywanie, o ile dobrze zabezpieczysz klucze. To nie sprzeczność, tylko podział.
Zwracaj też uwagę na pochodzenie środków, które otrzymujesz. Nakazy zamrożenia dotyczą adresów, a nie osób. Jeśli trafi do ciebie crypto, które kiedyś przeszło oznaczoną trasą, twoja wypłata może utknąć, choć sam niczego nie zrobiłeś źle.
Źródła: Bybit (komunikat prasowy z 7 sierpnia 2026 roku), CoinDesk (7 sierpnia 2026 roku), Crypto Briefing. Ostatnio sprawdzono: 8 sierpnia 2026 roku.
