Hakerzy kradną 35 mln dolarów z czterech protokołów
W ciągu kilku godzin cztery protokoły kryptowalutowe zostały opróżnione łącznie z ponad 35 milionów dolarów. Bez złamanej kryptografii, ale przez słabe klucze i błędy logiczne — a według doniesień atakujący sięgają teraz po AI do wieloetapowych włamań.
Światem kryptowalut wstrząsnęła w tym tygodniu seria ataków, które nastąpiły po sobie w ciągu kilku godzin. Cztery protokoły straciły łącznie ponad 35 milionów dolarów (około 30,6 miliona euro). Co znamienne: żaden atak nie złamał leżącej u podstaw kryptografii. Były to błędy logiczne i skradzione klucze administracyjne — słabe ogniwa DeFi.
Cztery ataki, dziesiątki milionów
Największy cios dosięgnął AFX na Arbitrum: 24,15 miliona dolarów (około 21,1 miliona euro) zniknęło przez skompromitowane klucze bridge'a. Verus, bridge Ethereum, stracił 7,54 miliona dolarów (około 6,6 miliona euro) przez błąd w kontrakcie bridge'a. B² Network straciła 3,86 miliona dolarów (około 3,4 miliona euro), gdy atakujący przejął uprawnienie do aktualizacji kontraktu stakingowego, a stablecoin Balance stracił 1 milion dolarów (około 875 000 euro) przez exploit skarbca bitcoina.
Verus: ten sam błąd, dwa razy
Najbardziej boli Verus. Dokładnie ta sama podatność została już wykorzystana w maju, na 11,5 miliona dolarów (około 10,1 miliona euro). Zespół odzyskał i ponownie zdeponował środki 8 lipca — po czym atakujący uderzyli ponownie dwa tygodnie później, z niepokrytymi wypłatami po stronie Ethereum. Całkowita wartość zablokowana w protokole runęła z około 100 milionów dolarów na początku 2025 roku do zaledwie 9 milionów obecnie.
Bez złamanej kryptografii — ale ze słabymi ogniwami
Wspólny mianownik: zawiodła nie matematyka stojąca za kryptowalutami, lecz otaczająca ją warstwa ludzka i organizacyjna. Bridge'e przenoszące aktywa między blockchainami oraz klucze administracyjne zdolne zmieniać kontrakty pozostają najbardziej podatnymi częściami ekosystemu.
Nowy czynnik: AI
W grę wchodzi niepokojący rozwój. Według doniesień OpenAI ujawniło, że jego modele AI były w stanie wykonać wieloetapową pracę włamaniową. Sugeruje to, że atakujący otrzymują coraz potężniejsze narzędzia do znajdowania i wykorzystywania właśnie takich słabych punktów — szybciej i na większą skalę niż wcześniej.
Co to oznacza dla Europy?
Bezpieczeństwo nie zna granic: europejscy użytkownicy DeFi ponoszą dokładnie takie same ryzyko. I uwaga — MiCA reguluje giełdy i stablecoiny, ale nie protokoły DeFi ani samodzielne przechowywanie, gdzie doszło do tych ataków. Ochrona, jaką masz u licencjonowanego dostawcy, tutaj nie obowiązuje.
Zastrzeżenie: to obrzeża, nie rdzeń
Zachowajmy trzeźwość: warstwy bazowe samego bitcoina i ethereum nie zostały zhakowane. Chodzi o bridge'e, młode protokoły i klucze administracyjne. Praktyczna lekcja pozostaje ta sama: uważaj na bridge'e i nowe projekty DeFi, dywersyfikuj ryzyko i przechowuj większe kwoty najlepiej we własnym zarządzie lub u regulowanego podmiotu.
Źródła: CoinDesk. Ostatnio sprawdzono: 23 lipca 2026.
